Archiwum

Kicia Kocia do przytulania

  Nie wszystkim trzeba przedstawiać bohaterkę wpisu, ale są i tacy, którzy jej nie znają. Zatem… Kicia Kocia to sympatyczna kotka serii książeczek dla dzieci, autorstwa Anity Głowińskiej. Niedawno autorka była w Olsztynie, spotkała się z małymi czytelnikami, którzy lubią, kochają jej bohaterkę. Dla takiej właśnie fanki została przygotowana moja maskotka – Karolinka będzie mogła …

Żyrafa u fotografa – Konstanty

„Przyszła pewna żyrafa w niedzielę do fotografa. – Czy to pan robi zdjęcia? – Ja – A ładne są te zdjęcia? – Ba! – I tak sam pan je robi? – Sam. – A ma pan aby kliszę? – Mam. – A nie pęknie ta klisza? – Nie ma mowy. – A objął mnie pa …

sześćdziesiąt osiem centymetrów Gracji

  … bo taką wysokość – 68 cm – sześćdziesiąt osiem centymetrów od czubka głowy po spód kopytek ma moja szydełkowo – sweterkowo – polarowa żyrafa. Gracja – tak ma imię. Nieco przekornie – bo w ruchach żyrafy, często gracji brakuje (np. gdy pije wodę). Smukła z niej dziewczyna. Rzęs żyrafie może pozazdrościć niejedna kobieta …

Wiosna, wiosna, wiosna ach… czekamy

…wiosna, wiosna, wiosna ach to ty… to z piosenki. My na razie jeszcze możemy zaśpiewać „wiosna, wiosna, wiosna, ach… czekamy…”. I odmieniamy przez wszystkie przypadki: wiosna, niech już będzie; wiosny nam trzeba; wiosno, gdzie jesteś; tęsknimy za wiosną…itd… i w oczekiwaniu na wiosnę, ciepłą, słoneczną, pełną kolorów powstał komplet – czapka i komin, dla Hani. …

dawno, dawno temu, w odległej galaktyce….

a właściwie niedawno, niedawno temu, w Europie, w Polsce, na Warmii… znów coś z gadżetów dla starszaków „Zrób Vadera” – powiedział do mnie mąż, jakoś tak w listopadzie, gdy wiele osób czekało na premierę najnowszych „Gwiezdnych Wojen”. Zrobiłam… trochę czekał na nowego właściciela. Znalazł z Nowym Rokiem i wrócił na jasną stronę mocy, jako prezent …

Wina Kota!

I kolejna zabawka dla starszaków. Tych, którzy bardzo lubią koty! I wino. Ten egzemplarz został zamówiony jako bożonarodzeniowy prezent. Zamówienie bardzo konkretne, choć zostawiające mi jednak pole do inwencji twórczej. „Chciałbym, żeby to był kot, osłonka na wino i nie różowy”. Pomyślałam, że ten kocur musi być szary, a właściwie – grafitowy. I taki powstał. …

Urodzinowa Angelina

Od dłuższego czasu chodzą mi po głowie szydełkowe zwierzaki… Takie ciut przerysowane, z przesadnie długimi nogami, by można je było np. zawiązać, zaplątać w supeł. Teraz miałam możliwość stworzenia pierwszej zwierzakowej, szydełkowej zabawki. Powstała tańcząca myszka Angelina. Moja baletnica ma 45 cm wysokości, dłuuuuuugie nogi. Jest prezentem urodzinowym (i w sumie trochę Mikołajkowym) dla Klaudii. …

Kilometry nici…

… czyli jak trudno wybrać nazwę… Bardzo trudno jest znaleźć dobrą nazwę. Chciałam, żeby była prosta, oczywista. Fastrygi, okrętki i inne tego typu mają już swoich właścicieli – może zbyt proste i oczywiste… te bardziej wymyślne, podrzucane również przez znajomych – po dokładniejszym przeszukaniu internetu – też! Niestety! a zatem… Kilometry nici…bo niezliczoną ilość kilometrów …

Jak się zaczęło…

Maszyna do szycia, szydełko, druty… były w domu od zawsze. W czasach, gdy ubrania dla dzieci nie miały takich pięknych kolorów jak obecnie, jakimś cudem znajdował się kawałek kolorowego materiału, kretonu w kwiatki, z którego babcia szyła sukienki dla wnuczek. Szydełko, druty – pamiętam, jaką miałam frajdę zwijając motki włóczki w kłębki. Oswoiłam się z …