Zachwycając się cudnymi tkaninami dostępnymi obecnie, zaczęłam „pościelową” przygodę.
Jest tyle możliwości, kombinacji, wyborów… Czasem aż trudno wybrać.

Ta z Minnie Mouse była prezentem dla Julki, do nowego pokoju.
Przed Świętami wyszukałam super wzór odpowiedni dla moich nastolatków.

A teraz…
Paris, Paris, czyli pościel dla córki

Materiał w zabawne francuskie pieski kupiłam z myślą o najmłodszej. Hanka od jakiegoś czasu śpi już w cudnej pościeli.

 

 

Szyjąc pościel sama, mogę przygotować dokładnie takie jej elementy, jakie chcę, jakie są mi potrzebne.
Komplet Hani składa się w sumie z pięciu części:
– poszewka na jasiek 35 x 35 cm
– poszewka na kołdrę 80 x 120 cm
– ochraniacz 30 x 170 cm (z troczkami do zamocowania)
– kocyk polarowy 85 X 130 cm (z aplikacją psiaków)
– ozdobna polarowa poszewka na jasiek 35 x 35 cm (z aplikacją psiaków).

 

 

Pościel jest uszyta z dwóch różnych materiałów. Góra to biała bawełna z rysunkami zabawnych piesków. Spód natomiast, to jasnoszara gładka bawełna.
Polar jest szary, obrębiony białym kordonkiem. Wszystko razem tworzy spójną całość.

 

 

Szycie z takich materiałów to sama przyjemność.
Już mam upatrzony wzór również dla siebie i męża. Zatem to jeszcze nie koniec…

technicznie:
– bawełna w psiaki – kupiłam 2 mb, czyli kawałek 160 x 200 cm (trochę zostało, ale nie zmarnuje się z pewnością).
– szara gładka bawełna – tu miałam kawałek ok, 160 x 170 cm (kupowałam w sumie 6 mb – z przeznaczeniem na 2 komplety dla chłopaków + komplet dla Hani). Wykorzystana właściwie w całości. Został kawałeczek, ale on tez już czeka na to, żeby go wykorzystać.
– szary polar (kawałek 150 x 160 cm) – część do wykorzystania jeszcze
– biały kordonek do obrębienia kocyka (+ szydełko 0,75)