„Niebo jest, jak ze snu.
Gdy jesteście przy mnie tu…
Toż to przecież jest cud,
Bo nie ma jak lód,
Lód w lecie!”…

Ci co kochają „Krainę Lodu” znają na pewno ten fragment piosenki…

Znów żar leje się z nieba, więc dla lekkiej ochłody trochę śniegu – voila! Olaf we własnej osobie.
Zrobiony na Dzień Dziecka, dla Huberta, któremu nie znudził się jeszcze i chyba jeszcze długo się nie znudzi.

olaf3

Hubert dostał już podusię, koc i worek. A teraz przyszedł czas na przytulankę.
Strzał w dziesiątkę!!!
Hubert z Olafem podobno chodzi wszędzie – na podwórko, na rower, śpi z nim… Olaf już nie jest przez to taki śnieżnobiały 🙂 ale daje dziecku radość.

olaf2

Technicznie:
– biała włóczka na wykonanie bałwanka (szydełko 3,5 mm, półsłupki)
– czarna włóczka na ręce i włosy (technika i szydełko jak wyżej)
– pomarańczowa włóczka na nos
– kawałek czarnego polaru na oczy, brwi, buzię i guziki
– kawałek białego polaru – zęby
– czarny kordonek do wyszycia oczu
– kawałek materiału do uszycia muchy (mój Olaf to gentleman z muchą)
– nici w odpowiednim kolorze do zszycia wszystkiego razem