… czyli jak trudno wybrać nazwę…
Bardzo trudno jest znaleźć dobrą nazwę. Chciałam, żeby była prosta, oczywista. Fastrygi, okrętki i inne tego typu mają już swoich właścicieli – może zbyt proste i oczywiste… te bardziej wymyślne, podrzucane również przez znajomych – po dokładniejszym przeszukaniu internetu – też! Niestety!
a zatem…

Kilometry nici…bo niezliczoną ilość kilometrów nici, włóczek do tej pory w życiu wykorzystałam, bo niezliczona ilość kilometrów przede mną. I nie zawaham się ich użyć! 🙂