już wirują serpentyny…

A właściwie, to jeszcze tylko do wtorku będą wirować.

Dziś w przedszkolu u Hani bal karnawałowy. Ponieważ na początku zeszłego roku chodziła jeszcze do żłobka i tam miała bal, nie wymyślałam jej teraz nowego przebrania. W tym roku jeszcze raz jest Dziewczyną Mickey Mouse’a – czyli Minnie.

Minnie Mouse

Moją bluzkę przerobiłam na bluzkę Minnie. Dwa duże białe guziki i gotowe. Opaska z uszami i kokardą zrobiona z polaru.
Cała reszta to ubrania noszone przez Hanię na co dzień (białe letnie spodenki, ciemne rajstopy, ciemna bluzka).

 

I to właśnie bal Hani skłonił mnie do odszukania zdjęć chłopców z czasów przedszkola.

A na nich przebrania przygotowane przeze mnie na bale.

Piraci

Wykorzystałam spodenki letnie chłopców (koniecznie do kolan lub nieco dłuższe) i białe t-shirty.
W domu mieliśmy „zestawy piratów”: opaska na oko, kompas, miecz piracki, luneta.
Były taż chustki pirackie, kupione gdzieś (nie pamiętam gdzie) podczas wakacji.
Do tego gruby pasek, do którego umocowałam woreczek ze skarbami (moje korale itp.), oraz zwiniętą mapę skarbów.
Czy pirat potrzebuje jeszcze czegoś do zabawy?

Rycerz

Ze starej (chyba zasłony) przygotowałam narzutkę rycerza (nawet nie można powiedzieć, że uszyłam…). W prostokącie złożonym na pół wycięłam otwór na głowę, z boku przyszyłam troczki do zawiązania. Przyszyta jest również „kieszonka” na miecz.
Przyłbica rycerska to kaptur odcięty od mojej nie noszonej już wtedy grafitowej bluzy polarowej.
Tarcza i miecz – z grubego kartonu.
Tarcza obita tym samym materiałem, co strój rycerski, herb wyklejony srebrną taśmą (ten sam herb na przedzie stroju).
Miecz również oklejony srebrną taśmą – błyszczy się, że hej. Rękojeść natomiast oklejona brązową taśmą izolacyjną.
Rycerz gotowy…

Pajac Pierrot

Do spodni dresowych i bluzki przyszyte kawałki materiału w gwiazdy i księżyce (to było z resztek z pościeli flanelowej). tekturowe kółka obszyte materiałem imitują duże guziki. Do tego czapka stożek – oklejona srebrną taśmą, nalepionymi kółkami. I można już zaśpiewać:
„Był raz Pierrot, taki smutny pajacyk aż żal!
Żal, bo Pierrot mieszkał sam w wielkim sklepie wśród lal”.

 

Muszkieter

Ten strój kupiłam (bluza + spodnie muszkietera). Ale Muszkieter bez szpady i kapelusza z piórami?…
Skupiłam się więc na tych dwóch elementach.
Kapelusz z brystolu, oklejony ciemno niebieską krepiną (musiał pasować do bluzy) – fantazyjnie wygięty. Z białej krepiny powstały pióra do kapelusza.
Szpada to kijek i góra od butelki plastikowej – owinięte folią aluminiową. Voila!

 

Gotowi na bal!