… a właściwie przyszła wczoraj. Nie wiem, jak w innych miejscach Polski, ale w Olsztynie z przytupem.
Przedpołudnie było słoneczne, pogodne, a wczesne popołudnie przygnało chmury, lunęło deszczem i zagrzmiało.
Mam jednak nadzieję, że kolorowa, złota polska jesień jeszcze pokaże swe cudne oblicze i zagości na dłużej.
Tak, czy siak – wieczory są już dłuższe, więcej będzie czasu na szydełkowe przytulanki i inne cuda wianki…

Cieszę się, że moje autorskie żyrafki podbiły niejedno serce. Są do siebie podobne, ale nigdy nie będą identyczne. Praca nad nimi to spontaniczna przyjemność – nie mam żadnych schematów – ile półsłupków w rzędzie, czy szablonów do wycinania łatek.
Ostatnio powstały dwie dziewczyny – jedna w kolorze pogodnego jesiennego nieba, druga jak żółte jesienne liście. Niech służą Helci i Zosi do mocnego przytulania, szurania kopytkami po podłodze.
Tu wylegują się razem ze starszą siostrą, w ostatnich promieniach jeszcze letniego słońca…

 

14324641_608867325943397_3655482806602426772

 

Nowych pomysłów trochę jest… w sam raz na jesień, potem zimę.
Na drutach powstają beżowe, ciepłe dodatki do jesiennej kolekcji Hanki – efekt na pewno zaprezentuję.

 

20160923_114915
Włóczka w kolorze ecru gotowa na kolejną przytulankę. Nazwa włóczki podpowiada nieco, co to będzie – postać z serii książeczek polskiej autorki.
Myślę, że jeden z elementów tej pracy (który wpadł do głowy mi i mamie pewnej młodej damy, dla której powstaje zabawka) może uczynić z niej tzw. MUST HAVE – jeśli chodzi o małe dziewczynki, a szczególnie te, które lubią tę postać… ale wszystko okaże się w swoim czasie.

 

20160923_115213

Milusie szydełkowe zabawki wzbudzają zainteresowanie, ale nie zapominajmy o ciepłych polarowych podusiach i kocykach z aplikacjami. Te ucieszą pociechy młodsze i starsze, a z pewnością otulą podczas jesiennych, a potem zimowych wieczorów.
Przyjemnie będzie w ich cieple poczytać książkę, obejrzeć ulubiony film, może dodatkowo z kubkiem ciepłej herbaty, lub pysznej czekolady…