Trwa karnawał, czas zabaw. W tym roku wyjątkowo krótki.
Dzieciaki również się bawią. W żłobkach, przedszkolach co chwila jakiś bal. Nie inaczej u Hanki. W najbliższy piątek będzie się bawić z innymi dzieciakami.
Strój już gotowy.

Ponieważ mam jeszcze  jako taki wpływ na to, co założy, będzie przebrana za Minnie Mouse – klasyka. Etap „krainy lodu”, Elzy itp. jeszcze nas nie dotyczy.
Pewne elementy to po prostu część garderoby Hani (ciemna bluzka, rajstopy, białe spodenki). Moje dzieło to uszy i czerwona tunika.

IMG_1859

Uszy zrobione z czarnego polaru (usztywnione w środku), na polarowej opasce.
Nie miałam czerwonego materiału na „zbyciu”. Tunika uszyta jest zatem z mojej czerwonej bluzki, która na tyle długo leżała w szafie, że byłam pewna, iż już jej nigdy nie założę. Dwa duże guziki, czarny nos (moja kredka do oczu) i voila..
…Minnie – dziewczyna Mickey Mouse’a.