Dziś Tłusty Czwartek…a wczoraj Hania miała bal w przedszkolu i przebranie Ciasteczkowego Potwora 😉

Wiem, że Ciasteczkowy Potwór pączkami by nie pogardził… gdyby tylko mógł ich spróbować.

Do uszycia/zrobienia stroju musiałam jedynie kupić tiul chabrowy i dżersej (też chabrowy) – na spódnicę.
Resztę: skrawki filcu dekoracyjnego, na oczy i ciasteczka, granatową bluzkę – miałam w domu.

 

 

Spódnica ma tzw. bazę (tak jakby podszewka), do której przyszywałam kolejne warstwy tiulu. W sumie 5 warstw, z czego dwie najbardziej wewnętrzne są podwójne. Efekt? Spódnicy jest dużo.
Na niej naszyłam ciasteczka z jasnobrązowego filcu (a na nich kropki czekolady – to ciemnobrązowy filc). Ciasteczka są tak naszyte, że w każdej chwili można je odpruć i spódnica gotowa do wykorzystania na inne okazje.

 

 

Wystarczy np. przyszyć tiulową kokardę i elegancka spódniczka gotowa.

 

 

Twarz Ciasteczkowego Potwora jest na bluzeczce.
Mieliśmy granatową bluzkę. Na nią naszyłam oczy, buzię i chrupane własnie przez Potwora ciastko. Wokół szyi – niebiesko-chabrowe frędzelki.
Taka aplikacja zostanie, bluzeczka ma odnowiony „look”. Można nawet powiedzieć, że bluzka została uratowana – pod aplikacją została ukryta plamka, która nie do końca estetycznie by wyglądała bez kamuflażu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zatem nic, co zostało użyte do przygotowania stroju, nie zmarnuje się. Zarówno bluzeczka, jak i spódnica będą do noszenia jeszcze długo 🙂

Technicznie:

– tiul chabrowy sztywny – 1,5 m x 1,5 m
– dżersej chabrowy – kawałek na uszycie spódniczki o dł ok. 30 cm
– frędzelki niebieskie – ok 60 cm
– skrawki filcu dekoracyjnego na aplikację – oczy, buzia, ciasteczka, czekolada (kolory: biały, czarny, szary, jasny brąz, ciemny brąz)
– nici
– czas i chęci… i Ciasteczkowy Potwór gotowy.

w temacie karnawału –  jak uratować sukienkę królewny i stroje na bal